Do Ciebie się cały świat ucieka, Przez różaniec Twej pomocy czeka, Różańcowa Dziewico, (Czytaj dalej) Różaniec to droga tekst. Weź odpowiedzialność za to kim jesteś, jak się zachowujesz, jak się czujesz, gdzie pracujesz, jakie masz umiejętności, jakie masz relacje z innymi ludźmi. W momencie gdy decydujesz, że to od Ciebie zależy to kim jesteś i to jaką będziesz mieć przyszłość, natychmiast masz bezpośredni wpływ na swoje życie. Otrzymujesz siłę Nie chcę już się kochać w tobie Choć nic się nie zgadza Wciąż do ciebie wracam Ta siła nieznana ciągnie mnie do ciebie Choć nic się nie zgadza Wciąż do ciebie wracam Tunelami się zakrada Nigdy po mojemu nie chce Mówi, wygląda jakby z księżyca spadł Weź się przyznaj co mi robisz Ciągnie mnie do ciebie tak Biec przed siebie 32,63 zł. Zapowiedź. Dostępny od 17.01.2024. Piękna, poruszająca i zabawna książka celebrująca życie. Idealna do czytania na głos – pomoże dziecku docenić cudowne rzeczy, które istnieją na świecie i wspaniałe rzeczy, które może zrobić. Pozwala również zrozumieć, że nie wszystko w życiu potoczy się zawsze po jego myśli. Lista odcinków serialu komediowego Świat według Kiepskich. Odcinki Nie bój żaby, Browar z kominem, Śmierć i Ferdynand i Casino de renta 2000 początkowo były dostępne tylko na kasetach VHS w ofercie TV Marketu. Początkowe odcinki wydano na 3 płytach DVD. Pierwszą część 70. odcinka programu "Się kręci" poświęcono serialowi "Świat Według Kiepskich". W odcinku tym serialowe Descubre más novedades de Do Ciebie się cały świat ucieka - Twej pomocy i ratunku czeka : NMP. ΔΔΔ en Facebook. Iniciar sesión Panie, do Ciebie się uciekam, niech nigdy nie doznam zawodu; wybaw mnie w Twojej sprawiedliwości! Skłoń ku mnie ucho, pośpiesz, aby mnie ocalić. Bądź dla mnie skałą mocną, warownią, aby mnie ocalić. Ty bowiem jesteś dla mnie skałą i twierdzą; przez wzgląd na imię Twoje kieruj mną i prowadź mnie. gVPBY3. Do zdarzenia miało dojść 19 lipca w Poznaniu. Z nastolatką, która miała paść ofiarą kierowcy Bolta, rozmawiała "Gazeta Wyborcza". Według relacji dziewczyny za kierownicą taksówki siedział Gruzin, który miał ją zawieść na siłownię na Grunwaldzie. Nastolatka wdała się z nim rozmowę w języku Kolejna napaść w Bolcie?W pewnym momencie kierowca zauważył, że pasażerka przegląda Instagrama. Miał wtedy poprosić ją o telefon, by móc dodać siebie do znajomych z jej profilu. Dziewczyna zgodziła się. Dzięki temu ma teraz zdjęcia i dane swojego rzekomego oprawcy. Wkrótce luźna rozmowa przypominająca flirt zaczęła stawać się niezręczna. Mężczyzna zszedł na tematy "łóżkowe", zaczął wypytywać pasażerkę o intymne kwestie. Później było tylko gorzej. Nagle wyciągnął rękę do tyłu i chwycił mnie za kostkę. Po chwili zatrzymał się pierwszy raz. Wysiadł i wepchnął się obok mnie. Najpierw mnie pocałował, a potem włożył mi rękę między nogi. Co prawda nic więcej nie zrobił, ale nie było to przyjemne - powiedziała w rozmowie z "GW".Dziewczyna twierdzi, że nie mogła wysiąść z auta, gdyż drzwi i pasy były zablokowane. Później Gruzin miał wrócić za kierownicę i kontynuować jazdę. O sytuacji nastolatka miała napisać do swojej koleżanki, która zdecydowała się poinformować o sprawie policję. Po chwili kierowca znowu się zatrzymał i usiadł na tylnym moich włosów. Przekładał je za ucho. Powiedziałam, że się boję. On na to: "Co ty? Mnie się boisz?". Chyba zobaczył, że pisałam z koleżanką. Nagle się obraził i kazał mi wypierdalać z samochodu. Poczułam ulgę – relacjonowała dziewczyna. Po opuszczeniu pojazdu dziewczyna miała jeszcze otrzymać dziwną wiadomość od obcokrajowca. "Co z tobą nie tak? Co zrobiłem źle? Chciałaś się całować. Nie zrobiłem nic złego. Nie dotknąłem cię. Jesteś szalona?" - miał napisać wezwana na miejsce policja ostatecznie się nie zjawiła. Młoda poznanianka poszła jednak na komisariat, gdzie złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Podała funkcjonariuszom numer rejestracyjny taksówki oraz dane do profilu kierowcy na portalu społecznościowym. Podejrzany nie został jeszcze zatrzymany. Najpierw zgłaszająca przestępstwo na tle seksualnym musi zostać przesłuchana przez sąd w obecności biegłego psychologa. Dopiero później służby będą mogły przejść do dalszych także: Przypadki napaści seksualnej w "taksówkach na aplikację". Ofiar jest coraz więcej. "Skandal!"Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze lub Bolt potrzebny na gwałt ......W sądzie powie że nie wiedział co to znaczy NIE i zwykle błędy ortograficzne "Gruzin, który miał ją zawieść". "Zawieść" to można czyjeś zaufanie a samochodem można "zawieźć" od słowa "wozić". Czy piszący ten artykuł ma jakieś pojęcie o języku polskim?chyba konfabuluje aby podnieść swoje stwórzmy aplikacje SEX UBER XD na kamerze ani dzwieku nie ma czemu telefonem nie nagrywala go xd bez tego nic mu nie powinni raczej zrobic bo tak kazdy by mogl wymyslac ze on mnie molestowal. xdSama go sprowokowała, w majtach mokro, a potem przyszła refleksja, że jednak nie chce. Może wracała z gelerii handlowej...Co to za samochód, w którym kierowca może zablkować pasy bezpieczeńswa? Policja się nie zjawiła , bo była zajęta eskortowaniem Pana Prezesa .Innowacyjna aplikacja w końcu. Pytanie czy ktoś tych kierowców w ogóle kontroluje?Grunt że wsadził rękę między nogi a nie coś innego Widocznie koza miała migrenę a jemu tak bardzo się ona usiadła z przodu samochodu?jak korzystaja z "Bolca:" tzn chca bolca, Jasne? Relacja Boga z człowiekiem to sprawa bardzo skomplikowana. Dlaczego? Nic tak nie komplikuje życia jak wolność i to, co z niej wynika: decyzje i wybory. A konfrontacja, która dokonuje się w spotkaniu między dwiema wolnymi osobami, to historia na osobną książkę. Jedno z pewnością wymaga podkreślenia: nikt nie daje nam takiej wolności, jaką daje nam Bóg, ponieważ wolność jest tym większa, im większa jest miłość. A jeśli Bóg jest Miłością, to jest także Wolnością. W odczytywanym w tę niedzielę fragmencie Ewangelii słyszymy historię dobrze nam znaną: „(...) młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie” (Łk 15,13). Możemy odejść od Ojca i żyć po swojemu. Tak, to nasze prawo. Bóg nie będzie nas trzymał na siłę w swoim domu. Da nam nawet kanapki na drogę. Zaopatrzy nas na podróż. Zatankuje do pełna bak. Da kieszonkowe. Ale nigdy nie powie: „Żegnaj!”. Zawsze będzie to: „Do zobaczenia!”. Bo drzwi Jego domu pozostaną dla nas otwarte. Zawsze. Nawet wtedy, gdy wychodząc zatrzaśniemy je za sobą. Przyglądając się historii marnotrawnego syna, mogę zadać sobie pytanie o moje „dalekie strony”. Czym są? Gdzie szukam szczęścia? Dokąd uciekam przed Bogiem? W czym się z Nim nie zgadzam? W czym jestem od Niego „mądrzejszy”? Każdy z nas ma takie swoje „dalekie strony”. W każdym z nas jest przynajmniej trochę z marnotrawnego syna. Warto pamiętać, że we fragmencie Łukaszowej Ewangelii słyszymy o dwóch synach. Obaj są roszczeniowi: jeden domaga się części majątku, drugi dowartościowania. Każdy z nich ucieka też przed ojcem. Jeden opuszcza rodzinny dom i wyjeżdża w siną dal. Drugi co prawda zostaje z ojcem, ale ucieka w głąb siebie, żyjąc obok ojca nie jak syn, lecz jak sługa. Jeden zapomina o ojcu, drugi nie widzi w sobie syna. Obaj są marnotrawni. Jeden nie umie korzystać z wolności, drugi nie docenia bliskości Ojca. Można być przy Ojcu, a mimo to nie czuć się wolnym, lecz uciemiężonym i przez to sfrustrowanym. Brak radości z wiary to doświadczenie wielu osób, które mianują się osobami religijnymi. Trzeba jednak pamiętać, że religijność to nie to samo co wiara. Przestrzeganie przykazań może być jak życie pod butem: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę” (Łk 15,29-30). Znamienne jest, że starszy z braci nie jest w stanie wydusić z siebie słowa „brat”, lecz używa sformułowania „ten syn twój”. Zawsze mnie to uderza, bo pokazuje, ile w nim musiało być żalu, pretensji i zawiści! Ojciec w prosty sposób tłumaczy więc starszemu z synów logikę swojego postępowania, w którym przebaczająca miłość okazuje się lekarstwem na cały doświadczany wcześniej ból wynikający z odrzucenia: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się” (Łk 15,31-32). Najpierw nazywa syna swoim dzieckiem, przypominając mu w ten sposób o jego tożsamości. W delikatny sposób koryguje go również, podkreślając, że młodszy z rodzeństwa, choć popełnił życiowy błąd, nie przestał być jego bratem – że choć dotąd był dla swoich bliskich jak umarły, to teraz należy pomóc mu wrócić do życia. Świetnie tę logikę uzupełniają słowa, które znajdujemy u św. Pawła: „Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe” (2 Kor 5,17). Ewangelia zachęca nas do stosowania nowej logiki, do postępowania w nowy, różniący się od świata sposób. Chrześcijanin ma w miłości do drugiego iść dalej niż świat. Może być przez to wyśmiany i wytknięty palcami jako naiwniak, który nie potrafi zawalczyć o swoje. Świat jednak nie będzie rozumiał tego, że prawdziwa walka o „swoje”, to walka o życie wieczne w Królestwie Miłości. „Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!” (2 Kor 5,19-20). Apostoł Narodów mówi o słowie jednania, a nie wykluczenia. Bóg w Chrystusie jedna ze sobą świat, a my mamy być narzędziami tego jednania. Oczywiście, nikogo nie mamy przyprowadzić do Boga na siłę. Pojednanie dokonuje się w wolności. Mamy być jednak tymi, którzy wypatrują choćby cienia nadziei, choćby jednego drgnięcia serca, które szuka Pana i pragnie Go poznać. Nie możemy stawiać zasieków i rzucać kłód pod nogi – nie tego uczy nas Ojciec: „A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go” (Łk 15,20). Okazuje się jednak, że ucieszyć się czyimś nawróceniem jest bardzo trudne – jakbyśmy zazdrościli innym wolności wyboru grzechu, jakbyśmy przy Bogu sami nie czuli się wolni, lecz przymuszeni do posłuszeństwa. Nie potrafimy zostawić historii grzechu drugiego człowieka w przeszłości, ale rozdmuchujemy i podkreślamy jego konsekwencje zamiast pomóc powstać: „(…) przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi»” (Łk 15,1-2). Dzisiejsza Ewangelia obnaża to, jak czasami żyjemy w naszej kościelnej wspólnocie. Dobrze czujemy się w towarzystwie „nawróconych”, będąc jednocześnie „ekipą” zamkniętą na „nowych”. A kiedy pojawia się marnotrawny syn, przestajemy czuć się w Kościele jak we własnym domu. Nie chcemy już do niego wejść. Nawróconego człowieka traktujemy jak intruza, któremu nie można zbyt szybko zaufać. W gruncie rzeczy czujemy się po prostu zagrożeni – boimy się, że stracimy to, co mamy, na rzecz kogoś, kto według nas na to nie zasłużył, bo przecież przez lata hulał po świecie. Miłosierny ojciec z Jezusowej przypowieści jest wezwaniem skierowanym do nas, żebyśmy pozwalali Bogu poszerzać nasze serce, by uwierzyć, że jeden jest Ojciec, a my wszyscy – niezależnie od naszych wyborów – na zawsze będziemy Jego dziećmi. Ucieczki w czsach romantyków1 opinia Dlaczego „ucieczki”? Odpowiedź na to pytanie jest złożona, i udziela jej cała książka: zarówno przekrojowa i zarazem głęboka refleksja z elegancją sformułowanego słowa wstępnego, jak i następująca po nim, pieczołowicie ułożona antologia. Jednym z licznych powodów, które wskazuje autor, by wybór przedmiotu – i swoje badawcze poczynania – uzasadnić, jest konstatacja, że światową historię literatury dałoby się przedstawić „jako historię opowieści o ucieczkach”; jak podkreśla Bieńczyk, „temat ucieczki należy, podobnie jak miłość, do zbioru zupełnie podstawowych, a dla czytelnika nierzadko najbardziej atrakcyjnych motywów literackich”. Wydaje się, że choćby ta jedna przesłanka wybór przedmiotu czyni zasadnym – ba, niezbędnym – a potencjalnego czytelnika wprawia w stan najpierw zdumienia – potem podszytego podnieceniem oczekiwania: coś tak oczywistego, że nawet nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, fundamentalny i wszechobecny motyw literacki (i zresztą w każdym znaczeniu) nie doczekał się jeszcze ani próby syntetycznego ujęcia, ani przekrojowej reprezentacji tekstów... Lecz wreszcie – mamy to. Bowiem – powiedzmy to już teraz – książka Marka Bieńczyka kładzie podwaliny pod literaturoznawczą „fugologię”. (fragment recenzji wydawniczej Andrzeja Kotlińskiego)„ Rok wydania2021Liczba stron534KategoriaLiteraturoznawstwoWydawcaInstytut Badań Literackich PANISBN-13978-83-66898-62-2Język publikacjipolskiInformacja o sprzedawcyePWN sp. z humanistyczneFilologia polskaLiteraturoznawstwo „Klara jedzie na pogrzeb” – najnowsza książka Izy Kuny. Projekt okładki – Matylda powrót Izy o Klarze, którą boli cały świat, a najbardziej ona chciałaby zatrzymać czas, nie starzeć... „Klara jedzie na pogrzeb” – najnowsza książka Izy Kuny. Projekt okładki – Matylda powrót Izy o Klarze, którą boli cały świat, a najbardziej ona chciałaby zatrzymać czas, nie starzeć... Podróż po wspomnieniach, najpiękniejszych europejskich zakątkach, ważnych tekstach kultury i wszechobecnej esejów przepełnionych czarem i urokiem włoskiego lata, niespieszną samochodową włóczęgą przez południową... -18%-18%Jedyny taki na rynku przewodniko-ranking niezwykłych podróży w czasie i gatunek książki podróżniczej, osobisty i uniwersalny zarazem. Bawi do łez, przestrzega przed pułapkami czekającymi na turystę, pomaga zaplanować... -18%-18%Przewodniko-ranking tom ze wszystkich kontytentów. Książka nagrodzona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników „Globtrotrer”. Zawiera dogłębnie przemyślany ranking krajów i kategorii oraz subiektywną ocenę... -18%-18%Przewodniko-ranking tom IIIKolejna część książki podróżniczej, będącej wielowymiarowym, niekonwencjonalnym, dogłębnie przemyślanym rankingiem miejsc, do których warto lub nie warto się wybrać. „Jechać, nie jechać?” jest nie... -25%-25%180 tysięcy kilometrów przygody. Taką wyprawę mógł wymyślić tylko ktoś, kto podróżowaniu oddał całe serce! Toni Halik nie przestaje fascynować dzieci i dorosłych! Tym razem z żoną Pieret i psem Łolim ruszają w niezwykłą podróż... -25%-25%180 tysięcy kilometrów przygody. Taką wyprawę mógł wymyślić tylko ktoś, kto podróżowaniu oddał całe serce!Toni Halik nie przestaje fascynować dzieci i dorosłych! Tym razem z żoną Pieret i psem Łolim ruszają w niezwykłą podróż... "Jadąc do Babadag" to książka o podróży przez zapomnianą Europę. Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia, Słowenia, Albania, Mołdawia – przez te kraje podróżuje autor. Samochodem, autostopem, pociągiem. Ale jednocześnie jest to podróż w... Może znacie taką sytuację, może nawet same ją przeżyłyście i będziecie bardzo dobrze wiedziały o czym piszę. Wyobraźcie sobie czas, kiedy miałaś złamane serce. Cierpiałaś, czułaś jak Cię boli i krwawi. Widok zakochanych par i szczęśliwych osób dosłownie Cię dobijał. Miałaś dziwne wrażenie, że cały świat śmieje Ci się w twarz, że każdy jest szczęśliwy, zakochany i beztroski a tylko Ty- jak ta biedna sierotka- zostałaś oszukana, wykorzystana lub porzucona i zostawiona właśnie w takim stanie. Teraz przypomnij sobie chwile zakochania. Motyle w brzuchu i świat, który oglądałaś przez różowe okulary. Wszystko wydawało się takie piękne, jasne, wesołe a Ty pełna energii, werwy tak, że dosłownie mogłaś przenosić góry a Twoja doba była rozciągnięta do granic tak byś mogła być ciągle na najwyższych obrotach. Wydawało Ci się, że każdy się do Ciebie uśmiecha, jest życzliwy i wesoły. Czemu jest tak, że kiedy Ci smutno, każdy dobija Cię swoim szczęściem i tryskającą miłością? Kiedy jesteś radosna i zakochana nie tylko masz zupełnie innych humor i aurę, ale i problemy oraz wszelkie przeciwności losu topnieją. Tak samo jest z rozwodem, który spada na Ciebie nagle i równie nagle okazuje się, że każdy dokoła również się rozwiódł lub rozwodzi. Zdradą, przez co potem w każdym facecie widzisz niewiernego gnojka i oszusta czy wiele, wiele innych sytuacji. Tak właśnie działa projektowanie sobie rzeczywistości… A czemu o tym piszę? Wiele z Was często wspomina, że „wszyscy faceci to dupki”, „każdy chłop to maminsynek”, „nie ma miłości”, „każdy związek jest skazany na porażkę” itd. Prawda jest taka, że powtarzając sobie te rzeczy i tym samym wmawiając je sobie, robicie wszystko by stały się waszą rzeczywistością. Możesz śmiać się lub nie, ale nastawienie, racjonalne patrzenie na rzeczywistość i szukanie pozytywów są szalenie ważne. Większość rzeczy siedzi przecież w naszej głowie, decydując o naszych nastrojach oraz tym jak patrzymy na wszelkie otaczające nas sprawy. Jeśli będziesz każdego dnia utwierdzała się w przekonaniu, że miłość jest do dupy a każdy facet to świnia- wierz mi, że tak będzie. I tradycyjnie już pewnie ileś pań napisze komentarz, że przecież tak jest i że one mają w nosie i wolą być same – i ok. mają do tego prawo, nikt im tego nie zabroni, ale niech pamiętają, że taki stan rzeczy, jest tylko i wyłącznie ich decyzją a na takie się nie narzeka ;) Jeśli usilnie będziesz chciała coś zobaczyć, zobaczysz to- możesz dostrzec wielką miłość w ogromnej błotnistej kałuży jak i maleńką chmurkę zwiastującą burzę na błękitnym, czystym niebie. Od Ciebie zależy, czy spojrzysz na rzeczywistość racjonalnie czy nie. Czy będziesz ją koloryzować czy deprecjonować każdą dobrą rzecz, która Ci się przytrafi. Nie szukaj problemów tam, gdzie ich nie ma i nie dokładaj ich sobie, kiedy akurat masz szansę złapać oddech. Życie jest na to za krótkie i dostatecznie skomplikowane ;) Reader Interactions Z Nią w modlitwie różańcowej kontemplujmy Jezusa Chrystusa, wypraszając łaski dla siebie, swoich bliskich, Kościoła świętego, Ojczyzny i całego świata... „Nie trać nadziei, grzeszniku, ale bezpiecznie uciekaj się do tej Pani, bo znajdziesz Ją z rękami pełnymi miłosierdzia i hojności. Pamiętaj, że ta litościwa Królowa bardziej pragnie obdarzyć cię łaskami, aniżeli ty pragniesz je otrzymywać”. Słowa te – powtarzane za św. Alfonsem Liguorim – są zachętą do tego, aby zdać się na łaskawość naszej Pani i Matki, ufnie uciekając się do Niej nie tylko wówczas, gdy przytłaczają nas życiowe trudności, ale zawsze. Jej Serce jest pełne niezmierzonej słodyczy wobec nas, Jej dzieci. Przez Jej ręce otrzymujemy zdroje Bożych łask. Z Nią w modlitwie różańcowej kontemplujmy Jezusa Chrystusa, wypraszając łaski dla siebie, swoich bliskich, Kościoła świętego, Ojczyzny i całego świata. Pieśni ku czci Pani Różańcowej „Wszystko się skończy więc i cierpienia się skończą. Droga chwały, to droga krzyża. Matka Najświętsza z nami, Ona nam zawsze pomaga” - św. Maksymilian Kolbe. Różańcowa Pani nieba, ziemi, *Pozdrawiamy Cię głosy naszymi. Do Ciebie się cały świat ucieka, Przez Różaniec Twej pomocy czeka. Różańcowa Dziewico, Maryjo. Przyszłaś do nas z matczynym zadaniem, *Przestrzec ludzkość przed Bożym karaniem. Do Ciebie... Mówisz, że chcesz być dla nas obroną *I ratować dusze, które toną. Do Ciebie... Więc w Fatimie wskazałaś różaniec, *Że dla grzesznych to obrony szaniec. Do Ciebie... Tajemnice różańca świętego, *Zdepczą wroga zbawienia naszego. Do Ciebie... Wtedy Serce me zatriumfuje, *Ludzkość całą ono uratuje. Do Ciebie... Zawitaj, Królowo Różańca Świętego Zawitaj, Królowo Różańca Świętego, *jedyna nadziejo człowieka grzesznego! Zawitaj, bez zmazy lilijo, *Matko Różańcowa, Maryjo! Panno nad pannami, Święta nad Świętymi, *Najświętsza Królowo, Pani nieba, ziemi, najśliczniejszy kwiecie, lilijo, *Matko Różańcowa, Maryjo! Matko Różańcowa, jasna Gwiazdo morska, *Anielska Królowo, śliczna Matko Boska; raju rozkosznego lilijo! *Matko Różańcowa, Maryjo! Tyś jest najśliczniejsza, Różo ogrodowa,* Tyś najprzyjemniejsza, różdżko Aronowa, najwdzięczniejszy kwiecie, lilijo,* Matko Różańcowa, Maryjo! Chwała bądź Maryi na niebieskim tronie, *która w różańcowej królujesz koronie, Święta nad Świętymi, lilijo, *Matko Różańcowa, Maryjo! Zawitaj, Matko Różańca Świętego Zawitaj Matko Różańca Świętego, *Przybytku Boga w Trójcy jedynego; Ucieczko nasza, Ucieczko nasza, *w życia doczesności, O cedrze czystości! Najozdobniejsza różo ogrodowa, * Najprzyjemniejsza różdżko Aronowa, * Wonność balsamu, wonność balsamu, balsam przechodząca, * Matko kochająca! Niczym są dla nas wszystkie ziemskie rzeczy, * Gdyż duszy naszej żadna nie uleczy; * Lecz życie łaski, lecz życie łaski, daje nam Królowa, * Matka Różańcowa! O, jakże miłe, słodkie są wyrazy, * Które śpiewamy sto pięćdziesiąt razy; W tych tajemnicach, w tych tajemnicach, róża się rozwija: * Jezus i Maryja. Wiedzieć potrzeba, że Różaniec Święty * Nie ludzkie dzieło, choć od ludzi wzięty, * Lecz go natchnęła, lecz go natchnęła dobroć niepojęta, * Sama Trójca Święta! Który za prezent Panna odebrała, * Dominikowi swoją ręką dała, * Przy licznych świadkach, przy licznych świadkach, wśród aniołów grona * Chwałą otoczona! Dominik święty zaś nam ufundował, * Kościół łaskami uprzywilejował * Tym, którzy wiernie, tym, którzy wiernie służą Pannie świętej, * Bez grzechu poczętej. Prześliczna Różo anielskiej czystości, * Chciej nas zachęcić do świątobliwości, * Byśmy tu stale, byśmy tu stale Ciebie wychwalali, * Pilnie pozdrawiali. A tym, co z światem już się pożegnali, * A Imię Twoje żyjąc wychwalali, * Niechże im świeci, niechże im świeci światłość wiekuista, * O Panno przeczysta! Fragment pochodzi z książki:Bożena Hanusiak (opr.), Modlitewnik dla róż różańcowych, Dom Wydawniczy Rafael Można ją kupić tutaj!.Modlitewnik jest przygotowany dla osób modlących się w Żywym Różańcu. Oprócz rozważań różańcowych zawiera również modlitwy, które pomogą rozwijać więź z Matką Najświętszą, zwracać się do Niej w każdej potrzebie, wyjednywać Boże dary. opr. ac/ac

do ciebie się cały świat ucieka